
Nieodrodny syn swej Matki, Królowej Bony. Po Zygmuncie Starym odziedziczył krew polską, jak też krew habsburską. Po Matce, Królowej Bonie, odziedziczył południowy temperament. Królowa Bona rozpieszczała swego jedynaka. Doprowadziła do elekcji "vivente rege" - czyli za życia Starego Króla. Podsuwała mu kochanki, ale z czasem Zygmunt Stary nalegał, by syn wydoroślał. Wybór małżonek - nie był zbyt fortunny. Obydwie Habsburżanki cierpiały na epilepsję i były bezpłodne. Doskonale to ilustruje mój ulubiony serial "Królowa Bona" z 1981 roku, z fenomenalną Aleksandrą Śląską w roli Bony Sforzy de Aragony. Miłością jego życia stała się Barbara Radziwiłłówna. Nie oglądając się na polskie prawa, pojął ją za żonę. Już wtedy była chora, naukowcy dociekają przyczyn jej słabości. Swoim niefortunnym ożenkiem naraził na szwank majestat Korony. Wywołał prawdziwą burzę w Senacie i Izbie Poselskiej. Poróżniło go to także z Boną. Sama Bona stwierdziła, że płakała w życiu dwa razy: kiedy na polowaniu w Niepołomicach poroniła, i pod koniec swego życia, kiedy to "brałeś dwa razy żony chore i bezpłodne". Zygmunt August uwielbiał nowinki religijne. Był blisko założenia Kościoła Narodowego, jednak przerwała to jego śmierć. Kolorowa postać, mężczyzna z krwi i kości. Jednak przykład tego, jak miłostki i niefortunne decyzje mogą zaważyć na dobru Ojczyzny.
Trudno dorównać wielkim rodzicom.
OdpowiedzUsuńPrawda :)
UsuńTak :)
OdpowiedzUsuńCzy można stwierdzić, że był wielkim królem - nie wiem. Przecież królowie też są ludźmi. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia. Zapraszam do mojej strony www.krystynaczarnecka.pl
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz Krysiu, Już wchodzę :)
UsuńPisalam o jego śmierci na mojepodrozeliterackie.blogspot.com
OdpowiedzUsuńDziękuję za linka !
Usuń